Wystawa Głównej Biblioteki Lekarskiej zaprezentowana w Polskim Radiu dla Zagranicy
24 lipca 2026 roku Magazyn Redakcji Polskiej Polskiego Radia dla Zagranicy, w ramach cotygodniowego przeglądu wydarzeń, zaprezentował naszą najnowszą wystawę. Ekspozycję przygotował Dział Starej Książki Medycznej Głównej Biblioteki Lekarskiej (GBL).
Wszystkich zainteresowanych historią medycyny zapraszamy do zwiedzania – wystawę można oglądać do końca września w Muzeum Niepodległości w Warszawie.
Katarzyna Słojkowska o historycznych zbiorach GBL
Gościem audycji prowadzonej przez redaktor Ewę Plisiecką była Katarzyna Słojkowska – współautorka ekspozycji oraz opiekun historycznych zbiorów archiwalnych GBL. W trakcie rozmowy przybliżyła słuchaczom kulisy powstania wystawy oraz najciekawsze eksponaty z naszych zbiorów.
Bardzo dziękujemy redakcji Magazynu za zaproszenie. Cieszymy się, że informacja o wystawie Głównej Biblioteki Lekarskiej mogła dotrzeć do słuchaczy na całym świecie.
Zachęcamy do odsłuchu nagrania:
🎙️ Podcast Magazynu Redakcji Polskiej: Przegląd tygodnia i hołd dla katyńskich medyków – pełne zestawienie wydarzeń tygodnia w formie podcastu. Uwaga: wywiad dotyczący naszej wystawy znajduje się w ostatnich minutach audycji.
📄 Kliknij tutaj, aby rozwinąć pełną transkrypcję wywiadu
Redaktor Ewa Plisiecka: Czas już na spotkanie z gościem programu. Zaprasza Ewa Plisiecka. Wśród ofiar zbrodni katyńskiej jest około 600 polskich oficerów lekarzy. Moim i państwa gościem jest dziś Pani Katarzyna Słojkowska, współautorka wystawy „Lekarze Szpitala Ujazdowskiego w mogiłach katyńskich”. Wystawę przygotowała Główna Biblioteka Lekarska imienia Stanisława Konopki w Warszawie, a prezentowana jest w Muzeum Niepodległości. Dlaczego chciała Pani pokazać losy właśnie lekarzy ze Szpitala Ujazdowskiego?
Katarzyna Słojkowska: Może zacznę od tego, że wystawę przygotowaliśmy w ubiegłym roku, który był ogłoszony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Rokiem Polskich Bohaterów z Katynia, Charkowa, Miednoje, Bykowni i innych miejsc. Główna Biblioteka Lekarska, jako spadkobierczyni chlubnych tradycji i Biblioteki Centrum Wyszkolenia Sanitarnego, pragnęła uczcić pamięć lekarzy ze Szpitala Ujazdowskiego.
Wystawa obejmuje 11 sylwetek. Oczywiście było ich o wiele więcej, ale scenariusz wystawy uwarunkowały materiały, które zebraliśmy i ich reprezentatywność. Wykorzystaliśmy przede wszystkim zbiory własne Działu Starej Książki Medycznej Głównej Biblioteki Lekarskiej, a także zbiory Muzeum Katyńskiego w Warszawie. Wystawa jest zbudowana z 14 plansz. Jest plansza tytułowa, po której następują dwie plansze wprowadzające do historii zbrodni katyńskiej i historii szpitala szkolnego Centrum Wyszkolenia Sanitarnego (taką nazwę nosił Szpital Ujazdowski w latach 1922-1939).
Po tych dwóch planszach wprowadzających następuje 11 plansz dotyczących konkretnych lekarzy – ich sylwetki i życiorysy, praca zawodowa, dokonania, a także życie rodzinne i osobiste. Bohaterowie tej wystawy to grupa lekarzy, która, tak jak powiedziałyśmy, znalazła się wśród ofiar zbrodni katyńskiej.
Redaktor Ewa Plisiecka: Co wiemy o lekarzach zamordowanych przez NKWD w ’40 roku?
Katarzyna Słojkowska: Wiemy na pewno, że było ich około 600, na podstawie decyzji władz sowieckich z 5 marca ’40 roku. Byli to zamordowani w kwietniu i maju ’40 roku obywatele polscy, a wśród nich około 600 lekarzy – oficerów służby stałej, rezerwy, a także ochotników. Według niepewnych danych w Kozielsku przebywało blisko 305 lekarzy oficerów, w Starobielsku 288, a w Ostaszkowie około 10.
Bardzo przejmujące są artefakty wydobyte podczas prac ekshumacyjno-archeologicznych w Charkowie i w Katyniu, które prezentujemy na jednej z plansz. Jest to między innymi fragment stetoskopu, gruszka lekarska i strzykawki lekarskie. Zginęli dlatego, że byli Polakami. Dla najeźdźcy sowieckiego reprezentowali suwerenną, niepodległą, dumną Polskę, podobnie jak inni przedstawiciele inteligencji.
Mogę powiedzieć też o niezłomności ich postawy i harcie ducha. Przykładem jest pułkownik lekarz Stefan Mozołowski, kierownik oddziału neurologicznego Szpitala Ujazdowskiego, który był we wrześniu ’39 roku szefem szpitala wojennego w Tarnopolu. Miał możliwość ewakuacji razem z przejeżdżającymi przez miasto przełożonymi, ale pozostał w poczuciu obowiązku z liczbą około 2000 rannych i po 17 września ’39 roku, po wejściu Sowietów, został wzięty do niewoli.
Ta wystawa jest tak zbudowana, że ma wstrząsnąć widzem. Chcieliśmy przedstawić naszych bohaterów nie jako szczątki wydobywane z dołów śmierci, ale jako żywe postaci, reprezentujące suwerenną Polskę. Temu też służy rekonstrukcja cyfrowa ich zdjęć portretowych, znalezionych w wyniku kwerendy, która, muszę przyznać, wywołała wiele wzruszeń wśród autorów ekspozycji i wśród jej odbiorców.
Widzimy tam na przykład fotografię pułkownika lekarza Jana Nelkena czy jego list z naszych zbiorów, z listopada ’39 roku, pisany w obozie w Kozielsku do żony – bardzo wzruszający. Tragiczne są losy rodziny pułkownika Nelkena, który został zamordowany w Katyniu wiosną ’40 roku w wieku 62 lat. Jego żona Irena, dr filozofii w dziedzinie filologii polskiej, poległa w sierpniu w czasie Powstania Warszawskiego pod gruzami domu przy Miodowej. Ich córka Anna, uczennica gimnazjum, która w maju ’44 roku zdała tajną maturę, poległa jako łączniczka-sanitariuszka Batalionu „Zośka” 23 września ’44 roku.
Właśnie ta historia rodziny Nelkenów, podobnie jak historia rodziny generała Józefa Dowbora-Muśnickiego i wielu innych polskich rodzin zniszczonych przez wojnę, to taka tragiczna klamra spinająca losy Polski pod dwiema okupacjami.
Redaktor Ewa Plisiecka: Dlaczego zaangażowała się Pani w tworzenie tej wystawy?
Katarzyna Słojkowska: Historia zbrodni katyńskiej jest mi bardzo bliska z tego względu, że członek mojej rodziny – rotmistrz Adam Bartosiewicz, który był bratem mojej prababki i stryjkiem mojego dziadka – został zamordowany w Charkowie. Z tego właśnie względu ta tematyka jest mi tak bliska.
Redaktor Ewa Plisiecka: Bardzo dziękuję za to spotkanie. Pani Katarzyna Słojkowska z Głównej Biblioteki Lekarskiej im. Stanisława Konopki w Warszawie, współautorka wystawy „Lekarze Szpitala Ujazdowskiego w mogiłach katyńskich”. Dziękuję bardzo, rozmawiała Ewa Plisiecka.